Hej .. dzisiaj miałam ciężki dzień. Od rana szkoła, a później trening.. No ale nic.. Łapcie imagina.. Mam nadzieję że się spodoba <3
Zostałaś u
nich na noc, na rano obudziło cię ciche pukanie do drzwi. To był Harry ze śniadaniem. Uśmiechnął się do ciebie szeroko ukazując piękną biel swoich prostych ząbków.
-Mogę wejść?- Harry wyglądał tak pięknie, teraz mogłaś mu się lepiej przyjrzeć. Wczoraj nie było go tak dobrze widać bo było ciemno. Każdy szczegół jego ciała był idealny.
-Jasne wejdź- uśmiechnęłaś się do Hazzy i lekko się podniosłaś. On położył ci na kolana tackę z jedzeniem- Ja mam to wszystko zjeść?- zapytałaś widząc na talerzach wielki stos naleśników z dżemorem i płatki z cieplutkim mlekiem.
-No a co, nie dasz rady?-spytał rozbawiony.
-No raczej nie. Ale jak dobrze zapamiętałam to Niall uwielbia jeść. Może by mi pomógł?
-Spoko, zaraz go zawołam- uśmiechnął się do ciebie po czym krzyknął- Niall, głodomorze chodź tu mamy coś dla ciebie.
-Już pędzę. - chłopak wszedł do pokoju i zdziwiony na ciebie spojrzał- a ta piękna dziewczyna to ?
-To jest [T.I] .. Poznałem ją wczoraj w parku. Ma ona dla ciebie miłą niespodziankę.
-Tak? Jaką?- chłopak zwrócił się do ciebie.
-No bo Harry zrobił mi tyle naleśników z dżemem a mi wystarczą tylko te płatki no i nie ma ich kto wpierniczyć, a słyszałam że ty lubisz jeść. Więc co pomożesz? Są z truskawkowym.-zachęciłaś go. Niall się do ciebie uśmiechnął i zaczął pochłaniać naleśniki jeden po drugim. Po południu chciałaś wrócić do domu twojego byłego chłopaka i porozmawiać z nim na spokojnie. Wyjaśnić sobie kilka spraw. Zamówiłaś taksówkę i pojechałaś do jego domu. Dojechałaś na miejsce. Serce ci szybko biło, myślałaś że zaraz wyskoczy ci z klatki piersiowej. Zadzwoniłaś do drzwi, otworzył ci nie kto inny jak Michał.
-[T.I]? Co ty tu robisz? - widziałaś że chłopakowi nie jest łatwo, ale nie chciałaś mu wybaczać. Poznałaś Harry'ego i wiedziałaś że tylko on i chłopcy się teraz liczą. Zamknęłaś już tamten rozdział życia.
-Przyjechałam tylko po moje rzeczy. A później jadę do moich przyjaciół.-chłopacy nie chcieli żebyś mieszkała w hotelu i nie potrzebnie wydawała kasę. Dlatego zaproponowali ci abyś zamieszkała z nimi. Oczywiście zgodziłaś się. Bardzo ich polubiłaś, można powiedzieć że uważałaś ich za przyjaciół. Choć znaliście się bardzo krótko oni pomagali ci na każdym kroku i cały czas wspierali cię na duchu. To byli prawdziwi PRZYJACIELE.
-Jakich przyjaciół. Przecież miałaś tylko mnie i Karolinę ?- nic na to nie odpowiedziałaś, pochyliłaś głowę w dół po czym prześlizgnęłaś się przez ramię twojego byłego i poszłaś do waszej sypialni. Spakowałaś swoje rzeczy i zadzwoniłaś po Harry'ego. Michał słyszał tylko "No hej Harry. Możesz już po mnie przyjechać." Usiadłaś w salonie patrząc na wasze wspólne zdjęcia. Łzy napłynęły ci do oczu, ostatni raz obeszłaś wasz.. to znaczy teraz już tylko jego dom. Po chwili ktoś zadzwonił do drzwi. Wstałaś i poszłaś otworzyć z myślą że to po ciebie. Ale ku twojemu zdziwieniu w drzwiach ujrzałaś Karolinę. Twoją byłą przyjaciółkę.
-[T.I]? Co ty tutaj robisz??- spytała ze dziwieniem w głosie.
-Właśnie wychodzę.- zabrałaś swoje walizki i wyszłaś. Nie musiałaś długo czekać na Harry'ego ponieważ był już po 8 minutach. Wieczorem się rozpakowałaś, chłopacy zaprosili cię na imprezę. Chcieli żebyś zapomniała o tym wszystkim, żebyś się trochę rozerwała. Była godzina 19.oo a wyjść mieliście o godzinie 21.oo. Zostało ci mało czasu dlatego zaczęłaś się szykować. Poszłaś do łazienki. Jedynym jej minusem było to że była ona wspólna. Na szczęście byłaś pierwsza. Wzięłaś długą ciepłą kąpiel po czym się umalowałaś. Bardzo się śpieszyłaś bo chłopacy dobijali się do ciebie od 15 minut. Owinęłaś się w biały bawełniany ręcznik po czym wyszłaś z łazienki. Miałaś tam dres ale lubiłaś gdy oni komentowali twoje piękne ciało. Nie byłaś za gruba ani za chuda.
-Uhuhu.. jaka ładna pupa- zaczęli komentować co cię bardzo rozśmieszyło.
-Skąd możesz to wiedzieć Lou.. skoro jej nigdy nie widziałeś ?- zgasiłaś tego dumnego Louisa a chłopacy zaczęli się śmiać. Po czym ty poszłaś się ubrać. Była godzina 20.30. Zostało ci mało czasu, a ty jeszcze nie byłaś ubrana. Stałaś tyłem do drzwi w samym ręczniku. Nagle na swoim ciele poczułaś zimny powiew wiatru. Odwróciłaś głowę w stronę drzwi trzymając w ręku turkusową sukienkę.
-Ta różowa była by lepsza. Bardziej pasuje do twojej karnacji, a po za tym to mój ulubiony kolor.- powiedział mężczyzna o pięknych loczkach. Nic mu nie odpowiedziałaś tylko chwyciłaś różową sukienkę i poduszkę która chwilę później leciała już w kierunku drzwi. Harry zrozumiał że chcesz się ubrać i wyszedł z pokoju. Nadszedł czas waszego wyjścia. Ubrałaś lekką dżinsową kurtkę z ćwiekami i różowe baleriny od chłopców usłyszałaś wiele komplementów. Po jakimś czasie byliście już na miejscu. Bardzo dobrze się bawiłaś. Kiedy tańczyłaś z Harry'm wpadłaś na jakiegoś chłopaka. To był Michał a razem z nim Karolina. Przerwałaś im namiętny pocałunek. Kiedy to zobaczyłaś łzy momentalnie napłynęły ci do oczu, ale już zamknęłaś ten dział to były zupełnie obce ci osoby. Przygryzłaś mocno wargę, zamykając oczy i opanowując emocje.
-Przepraszam Was, nie chciałam. - powiedziałaś tak jakby obchodziło cię to wszystko, po czym odwróciłaś się na piecie i zaczęłaś znowu tańczyć z lokusem. Po jakimś czasie dołączyła do was reszta towarzystwa. Kiedy ty dobrze się bawiłaś Michał i Karolina stali przy ścianie przypatrując się wam. Wiedziałaś że w każdej chwili możesz liczyć na chłopców. Bardzo się do nich przywiązałaś przez te dwa dni. Niby to nie dużo a jednak tak wiele.
~Mrs.Styles
Dawaj kolejnego kochanie.;* napisz coś takiego żeby mi gatki z tyłka spadły . ! ♥♥♥ /Niki.
OdpowiedzUsuń