Hejka <3 Co tam u Was?
Ja się powoli rozkręcam z blogiem. W końcu <3
Nawet moi rodzice się w niego wkręcili. Boże do czego to doszło!?
Ok nie zanudzam.. <3
Louis <3
One Direction!? Zapatrzona w siebie banda pedałów!!! Nienawidzę ich! Lalusie jak nie wiem co! Niestety moja przyjaciółka bardzo ich lubi. Co dziennie chodzimy po Londynie i szukamy ich. Robię to tylko i wyłącznie dla niej. Nie mam zamiaru się nimi jarac. Po prostu nie przypadli mi do gustu. Wolę posłuchac Linkin Park czy ROOM 94.
Dziś po raz kolejny Monika wyciągnęła mnie, żeby połazic po centrum handlowym. Podobno te lalusie mają tam dziś byc. Nie mam najmniejszego zamiaru z nimi rozmawiac. Chociaż muszę przyznac, że ich ostatnia piosenka One Way Or Another czy jakoś tak jest całkiem spoko. Jak powiedziałam to mojej przyjaciółce to o mało co nie zaczęła piszczec i skakac. No, ale to szczegół.
Chodzimy po tej galerii już chyba z trzy godziny, na szczęście udało mi się namówic Monikę na przerwę w kawiarni. Zamówiłyśmy sobie po kawie mrożonej i jakieś ciastko. Siedziałam tam wpatrzona w nią. Wyglądała całkiem nieźle. Miała na sobie bluzkę, szare rurki i buty.
-Monika? Gdzie kupiłaś tą bluzkę?- zapytałam, ponieważ strasznie spodobał mi się ten krój.
-Tutaj za rogiem. Pokazac ci ten sklep jak skończymy kawę?
-Jasne.
Po wypiciu napoju poszłyśmy na dalsze zakupy. Monika tak jak obiecała, tak zrobiła. Wyglądał on mniej więcej tak. Niby ich nie lubiłam, ale skusiłam się na jedną z takich bluzek. Wybrałam tą. Nie wiem dlaczego akurat z Louis'em. Jakoś tak, chyba dlatego, że to on mi się z nich najbardziej podobał. Tak podobał mi się, tylko wtedy nie potrafiłam się do tego przyznac. Ich muzyka nie była wcale taka zła. Niekiedy lubiłam ich słuchac. Moją ulubioną piosenką jest "More than this".
Żeby nie miec, żadnych wątpliwości poszłam przymierzyc T-shirt, ale nie poszło tak jak chciałam.
Kiedy stałam w samym staniku ktoś odsłonił mi zasłonkę.
-Oj. Przepraszam panią. Nie chciałem.- szybko zasłoniłam bluzką biust i wpatrywałam się w chłopaka.
-Nic się nie stało. Jest ok. A teraz jak byś mógł to wyjdź mi z przymierzalni, a ja dokończę to co zaczęłam. A i mam taką prośbę, nie wchodź tu więcej dopóki nie wyjdę.- Chłopak wycofał się z szatni zostawiając mnie samą. Nawet nie zdążył dobrze wyjśc i usłyszałam głośne krzyki dziewczyn nie wiedziałam co się dzieje, ale postanowiłam w spokoju przymierzyc bluzkę. Pasowała akurat. Zdjęłam ją i ruszyłam do kasy.
Nigdzie nie mogłam znaleźc Moniki dlatego wysłałam jej sms-a, że idę do domu bez niej. Po chwili mi odpisała, że ok, a ona jeszcze pogada z Louis'em i Liam'em. Widocznie miała to szczęście i ich spotkała. Ja po drodze wstąpiłam jeszcze do empika gdzie kupiłam ich najnowszą płytę TMH. Na plakacie w centrum handlowym przeczytałam, że jutro mają podpisywanie płyt. Pomyślałam, że pójdę.
Wstałam wcześnie rano, ponieważ musiałam się przygotowac. Musiałam wyglądac zniewalająco, ale postawiłam na naturalnośc. Zrobiłam lekki makijaż, założyłam bluzkę którą kupiłam wczoraj jakieś spodenki i szare trampki. Było lato, a tego dnia było jakieś 25 stopni więc mogłam postawic na taki strój.
Po kilku godzinach razem z Moniką stałyśmy na samym końcu kolejki do podpisywania płyt. Stwierdziłyśmy, że jak będziemy na końcu to będziemy mogły zamienic z nimi kilka zdań. Stałyśmy bardzo długo, a ludzi wciąż przybywało, oczywiście ich przepuszczałyśmy. No i w końcu przyszła kolej i na nas. Serce mi biło jak nigdy dotąd. Sama nie wiem dlaczego tak na mnie działali. Powoli zamieniałam się w Directioner. Oni byli na prawdę słodcy. Pierwszy siedział Harry na przywitanie powiedziałam "hej Lokusie" co wszystkich rozbawiło. Następny był Niall którego zaprosiłam do restauracji mojej mamy. Potem Zayn nasz Bad-boy któremu oddałam swoje lusterko. Liam słodziak.. nie mogłam się na niego napatrzec. No i w końcu Louis, mój ulubieniec, który stwierdził, że mnie już gdzieś widział. Ja oczywiście wiedziałam gdzie, ponieważ to on wszedł mi wczoraj do przymierzalni. Powiedział też że jestem fajnie uczesana, a miałam po prostu rozpuszczone włosy.
Jeszcze chwile porozmawiałyśmy z chłopcami i poszłyśmy do domu. Szczerze mówiąc nie byłam zainteresowana autografami. Wróciłam do domu i wyjęłam płytę i plakat z torebki.
Autograf Harry'ego "Dla [T.I]. Lokus Harry x"
Autograf Zayn'a "Dzięki za lusterko [T.I]. Zayn x"
Autograf Niall'a "Na pewno wpadnę coś zjeśc. Niall x"
Autogfaf Liam'a "Dla słodkiej [T.I]. Liam x"
Autograf Luis'a "Teraz wiem skąd Cię kojarzę. Wszedłem Ci do przebieralni. Jeszcze raz przepraszam.Chciałbym Cię zaprosic na ciastko i kawę. Zadzwoń XXX-XXX-XXX xxx. Louis =)"
Aż mnie zatkało. Nie wiedziałam co mam robic w takiej sytuacji, dlatego zadzwoniłam do Moniki. Strasznie ją zaskoczyłam. Moja przyjaciółka poradziła mi, żebym do niego zadzwoniła jak najszybciej, albo chociaż wysłała mu sms-a. Ale nie miałam odwagi z nim rozmawiac dlatego też wysłałam mu tą wiadomośc w której napisałam "Hej. Tu [T.I] to zaproszenie jeszcze aktualne?" na co odpisał "Hej. Miałaś zadzwonic :( A co do zaproszenia to nadal aktualne. Z resztą zaraz zadzwonie". Jego sms trochę mnie przeraził, ale jakoś dałam radę, Porozmawialiśmy jeszcze chwilę i umówiliśmy się następnego dnia....
~Mrs.Styles



