To jest jeden z moich pierwszych imagin'ów jakie napisałam... <3
Jesteś z Londynu masz 19 lat, chodzisz tam do liceum. Stałaś
sobie pod ścianą na przerwie, nagle wpadł na ciebie jakiś chłopak, który miał
na sobie czerwone spodnie, bluzkę w paski i szelki. Przez niego upadły ci
wszystkie notatki.
L: Oj przepraszam, jestem tu nowy i jakoś się nie mogę
odnaleźć. Jeszcze raz przepraszam.- zaczął zbierać twoje rzeczy.
Ty: Nic się nie stało, wiem jak to jest. W końcu sama chodzę
tu dopiero dwa tygodnie.
L: Oo.. no to chyba jedyna mnie rozumiesz.
Ty: Jak chcesz to mogę cię chociaż trochę oprowadzić, bo już
mniej więcej wiem gdzie co jest.
L: No ok..
Poszliście na obchód. Chodziliście tak do póki nie zadzwonił
dzwonek na pierwszą lekcje. Poszłaś na nią z chęcią, ponieważ to była godzina
wychowawcza. Usiadłaś sama w ławce. Potem weszła nauczycielka i powiedziała że
macie nowego ucznia w klasie, kiedy spojrzałaś żeby zobaczyć kto to ujrzałaś
Louisa. Usiadł koło ciebie w ławce, a inne dziewczyny patrzyły się na ciebie z
zazdrością, w końcu był bardzo ładny.
Zaczęliście się śmiać. Wasza nauczycielka uspokoiła was uwagą bo inaczej
nie szło, cały czas rozmawialiście. Po lekcjach Louis odprowadził cię pod sam
dom, a potem zaprosił na kawę. Odłożyłaś torbę i poszliście. Ty miałaś
chłopaka, który mieszkał ok. 35km od ciebie, dlatego nie widywaliście się tak
często jak chciałaś. Przyjeżdżał do ciebie raz na dwa tygodnie, to już nie
wyglądało jak miłość tylko jak przyjaźń.
Bliżej byłaś z Louisem niż z Joshem. Pewnego wieczoru to było ok. godziny 23:30
napisała do ciebie przyjaciółka, ten sms był dla ciebie wielkim szokiem.
Napisała ci że ona i Josh są parą. Załamałaś się i zadzwoniłaś do Louisa. On
zaproponował ci że do ciebie przyjedzie, oczywiście zgodziłaś się.
Potrzebowałaś jego wsparcia. Kiedy przyjechał rzuciłaś mu się na szyję i
zaczęłaś płakać. Louis mocno cię przytulił i powiedział że idzie do x Faktora.
Bardzo się ucieszyłaś. Po tym jak pozbierałaś się po ciosie jaki zadały ci osoby
bardzo dla ciebie ważne zaczęłaś z Louisem chodzić na randki. Bardzo ci się
spodobał, zawsze mogłaś na niego liczyć. Po pewnym czasie byliście już parą.
Wtedy nadszedł czas aby jechać na przesłuchania do x Faktora. Louis się dostał.
Byłaś z niego bardzo dumna. Po pewnym czasie Louis założył zespół z chłopakami
z x Faktora. Spędzał z nimi wiele czasu, zaprzyjaźnili się a zespołowi nadali
nazwę „One Direction”. Chłopcy zajęli 3 miejsce w x Faktorze. Nie podobało im
się to, myśleli że stać ich na więcej. Niall cierpiał najbardziej, przez to 3
miejsce bardzo zżyliście się ze sobą. Prawie cały wolny czas spędzaliście w
swoim gronie. Po jakimś czasie chłopacy podpisali kontrakt. Zaczęli dawać
występy, zdobywać fanów i sławę. Ty i
Louis nie byliście już tą samą parą co kiedyś. Bardzo się od siebie
oddaliliście. Widziałaś że nie patrzy na ciebie tak jak kiedyś, a w dodatku
musiał jechać w trasę koncertową i zostawić cię na kilka miesięcy. Bardzo przez
niego cierpiałaś. Wiedziałaś że jego kariera jest dla niego ważna dlatego
trzymałaś język za zębami. Tłumiłaś to wszystko w sobie, a kiedy on wyjechał
kupiłaś sobie mieszkanie(bo od pewnego czasu mieszkaliście razem). Spakowałaś
się i pojechałaś, zmieniłaś numer telefonu, nie chciałaś się kontaktować z
Louisem. Kiedy on wrócił po kilku miesiącach nie zastał ciebie w domu,
zostawiłaś mu tylko karteczkę z napisem „Kochanie nie mogę dłużej tak żyć!!
Bardzo cię kocham i nigdy nie przestanę, ale to nie jest to samo co na
początku, zmieniłam swój numer telefonu więc nie dzwoń. Nie szukaj mnie
najlepiej zapomni. Wiem że w tej chwili bardzo cię ranię, ale nie potrafię dłużej
tak żyć !! Chciałabym teraz być z tobą, ale nie potrafię. Twoja na zawszę [T.I]”.
Louis usiadł na łóżko zadzwonił po chłopaków i zaczął płakać. Stwierdził że
jego życie straciło sens. Chciał się
nawet zabić, jednak chłopaki zawsze go od tego odciągnęli. Szukali cię cały
czas bo Louis zaczął pić, nic już do niego nie docierało. Pewnego dnia
przeczytałaś artykuł w gazecie „Louis Tomilson i złamane serce. Czy przez taką
błahostkę zapije się na śmierć??”. Kiedy to przeczytałaś od razu chwyciłaś za
telefon i wydusiłaś numer domowy Louisa. W słuchawce telefonu usłyszałeś głos
Harrego :
H: Tak słucham tu Harry Styles.
Ty: Harry, tu [T.I] co się dzieje z Louisem??
H: Gdzie jesteś, dobrze że dzwonisz chłopak całkowicie
stracił rozum, siedzi w swojej sypialni płacze i pije, nic nie jadł już od
tygodnia. Przyjeżdżaj tu szybko.
Ty: Ok. zaraz będę, ale nie mów mu że przyjadę.
H: Ok. pośpiesz się.
Włożyłaś swój płaszczyk, buty i wybiegłaś z mieszkania.
Prawdę mówiąc ty też cierpiałaś z powodu tak długiej rozłąki z Louisem. Kiedy
już byłaś przed jego domem wzięłaś klucze i pobiegłaś do drzwi. Sama weszłaś do
środka bo miałaś jeszcze klucze od domu. Wbiegłaś do salonu w którym stał
zniecierpliwiony Harry.
Ty: Gdzie on jest ??
H: Do góry w sypialni.- od razu tam pobiegłaś, siedział
tyłem. Kiedy weszłaś powiedział:
Lo: Harry wyjdź, przecież wiesz że nie pije obiecałem sobie
że wezmę się w garść i o niej zapomnę.
Ty: Czyli mnie już nie potrzebujesz ??
Lo: [T.I] co ty tu robisz ??
Ty: Przyjechałam bo dopiero teraz przejrzałam na oczy jaki
błąd popełniłam. Kocham cię i mam nadzieję że ty mnie jeszcze też. Chce
odbudować to wszystko. Przepraszam cię za te błędy które popełniłam. Wybaczysz
mi ??
Lo: Wybaczyłem ci już jak tylko cię tu zobaczyłem. Ja też
chce zacząć od nowa. Kocham cię.
Koniec tego pięknego
wydarzenia uczciliście pocałunkiem. Potem Louis ci się oświadczył, wzięliście
ślub a na miesiąc miodowy pojechaliście na Karaiby. The end.
~Mrs.Styles
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz