sobota, 20 kwietnia 2013

Louis


To jest jeden z moich pierwszych imagin'ów jakie napisałam... <3 



Jesteś z Londynu masz 19 lat, chodzisz tam do liceum. Stałaś sobie pod ścianą na przerwie, nagle wpadł na ciebie jakiś chłopak, który miał na sobie czerwone spodnie, bluzkę w paski i szelki. Przez niego upadły ci wszystkie notatki.
L: Oj przepraszam, jestem tu nowy i jakoś się nie mogę odnaleźć. Jeszcze raz przepraszam.- zaczął zbierać twoje rzeczy.
Ty: Nic się nie stało, wiem jak to jest. W końcu sama chodzę tu dopiero dwa tygodnie.
L: Oo.. no to chyba jedyna mnie rozumiesz.
Ty: Jak chcesz to mogę cię chociaż trochę oprowadzić, bo już mniej więcej wiem gdzie co jest.
L: No ok..
Poszliście na obchód. Chodziliście tak do póki nie zadzwonił dzwonek na pierwszą lekcje. Poszłaś na nią z chęcią, ponieważ to była godzina wychowawcza. Usiadłaś sama w ławce. Potem weszła nauczycielka i powiedziała że macie nowego ucznia w klasie, kiedy spojrzałaś żeby zobaczyć kto to ujrzałaś Louisa. Usiadł koło ciebie w ławce, a inne dziewczyny patrzyły się na ciebie z zazdrością, w końcu był bardzo ładny.  Zaczęliście się śmiać. Wasza nauczycielka uspokoiła was uwagą bo inaczej nie szło, cały czas rozmawialiście. Po lekcjach Louis odprowadził cię pod sam dom, a potem zaprosił na kawę. Odłożyłaś torbę i poszliście. Ty miałaś chłopaka, który mieszkał ok. 35km od ciebie, dlatego nie widywaliście się tak często jak chciałaś. Przyjeżdżał do ciebie raz na dwa tygodnie, to już nie wyglądało jak miłość  tylko jak przyjaźń. Bliżej byłaś z Louisem niż z Joshem. Pewnego wieczoru to było ok. godziny 23:30 napisała do ciebie przyjaciółka, ten sms był dla ciebie wielkim szokiem. Napisała ci że ona i Josh są parą. Załamałaś się i zadzwoniłaś do Louisa. On zaproponował ci że do ciebie przyjedzie, oczywiście zgodziłaś się. Potrzebowałaś jego wsparcia. Kiedy przyjechał rzuciłaś mu się na szyję i zaczęłaś płakać. Louis mocno cię przytulił i powiedział że idzie do x Faktora. Bardzo się ucieszyłaś. Po tym jak pozbierałaś się po ciosie jaki zadały ci osoby bardzo dla ciebie ważne zaczęłaś z Louisem chodzić na randki. Bardzo ci się spodobał, zawsze mogłaś na niego liczyć. Po pewnym czasie byliście już parą. Wtedy nadszedł czas aby jechać na przesłuchania do x Faktora. Louis się dostał. Byłaś z niego bardzo dumna. Po pewnym czasie Louis założył zespół z chłopakami z x Faktora. Spędzał z nimi wiele czasu, zaprzyjaźnili się a zespołowi nadali nazwę „One Direction”. Chłopcy zajęli 3 miejsce w x Faktorze. Nie podobało im się to, myśleli że stać ich na więcej. Niall cierpiał najbardziej, przez to 3 miejsce bardzo zżyliście się ze sobą. Prawie cały wolny czas spędzaliście w swoim gronie. Po jakimś czasie chłopacy podpisali kontrakt. Zaczęli dawać występy, zdobywać fanów i sławę.  Ty i Louis nie byliście już tą samą parą co kiedyś. Bardzo się od siebie oddaliliście. Widziałaś że nie patrzy na ciebie tak jak kiedyś, a w dodatku musiał jechać w trasę koncertową i zostawić cię na kilka miesięcy. Bardzo przez niego cierpiałaś. Wiedziałaś że jego kariera jest dla niego ważna dlatego trzymałaś język za zębami. Tłumiłaś to wszystko w sobie, a kiedy on wyjechał kupiłaś sobie mieszkanie(bo od pewnego czasu mieszkaliście razem). Spakowałaś się i pojechałaś, zmieniłaś numer telefonu, nie chciałaś się kontaktować z Louisem. Kiedy on wrócił po kilku miesiącach nie zastał ciebie w domu, zostawiłaś mu tylko karteczkę z napisem „Kochanie nie mogę dłużej tak żyć!! Bardzo cię kocham i nigdy nie przestanę, ale to nie jest to samo co na początku, zmieniłam swój numer telefonu więc nie dzwoń. Nie szukaj mnie najlepiej zapomni. Wiem że w tej chwili bardzo cię ranię, ale nie potrafię dłużej tak żyć !! Chciałabym teraz być z tobą, ale nie potrafię. Twoja na zawszę [T.I]”. Louis usiadł na łóżko zadzwonił po chłopaków i zaczął płakać. Stwierdził że jego życie straciło sens.  Chciał się nawet zabić, jednak chłopaki zawsze go od tego odciągnęli. Szukali cię cały czas bo Louis zaczął pić, nic już do niego nie docierało. Pewnego dnia przeczytałaś artykuł w gazecie „Louis Tomilson i złamane serce. Czy przez taką błahostkę zapije się na śmierć??”. Kiedy to przeczytałaś od razu chwyciłaś za telefon i wydusiłaś numer domowy Louisa. W słuchawce telefonu usłyszałeś głos Harrego :
H: Tak słucham tu Harry Styles.
Ty: Harry, tu [T.I] co się dzieje z Louisem??
H: Gdzie jesteś, dobrze że dzwonisz chłopak całkowicie stracił rozum, siedzi w swojej sypialni płacze i pije, nic nie jadł już od tygodnia. Przyjeżdżaj tu szybko.
Ty: Ok. zaraz będę, ale nie mów mu że przyjadę.
H: Ok. pośpiesz się.
Włożyłaś swój płaszczyk, buty i wybiegłaś z mieszkania. Prawdę mówiąc ty też cierpiałaś z powodu tak długiej rozłąki z Louisem. Kiedy już byłaś przed jego domem wzięłaś klucze i pobiegłaś do drzwi. Sama weszłaś do środka bo miałaś jeszcze klucze od domu. Wbiegłaś do salonu w którym stał zniecierpliwiony Harry.
Ty: Gdzie on jest ??
H: Do góry w sypialni.- od razu tam pobiegłaś, siedział tyłem. Kiedy weszłaś powiedział:
Lo: Harry wyjdź, przecież wiesz że nie pije obiecałem sobie że wezmę się w garść i o niej zapomnę.
Ty: Czyli mnie już nie potrzebujesz ??
Lo: [T.I] co ty tu robisz ??
Ty: Przyjechałam bo dopiero teraz przejrzałam na oczy jaki błąd popełniłam. Kocham cię i mam nadzieję że ty mnie jeszcze też. Chce odbudować to wszystko. Przepraszam cię za te błędy które popełniłam. Wybaczysz mi ??
Lo: Wybaczyłem ci już jak tylko cię tu zobaczyłem. Ja też chce zacząć od nowa. Kocham cię.
Koniec  tego pięknego wydarzenia uczciliście pocałunkiem. Potem Louis ci się oświadczył, wzięliście ślub a na miesiąc miodowy pojechaliście na Karaiby. The end.


~Mrs.Styles

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz