Hej xxx Dziś napiszę dla Was imagin z Liam'em. Przepraszam za tak długą przerwę, ale po pierwsze to było mi potrzebne, a po drugie na święta byłam u babci, a tam nie miałam dostępu do internetu. Co prawda chodziłam do kuzyna i ogółem, ale nie chciałam u niego pisac, bo to zajmuje sporo mojego czasu :) To na tyle, dzięki za uwagę :D
Liam :*
Szkolna elita. No i wszystko jasne. Ludzie którzy są zapatrzeni w siebie, mają kasy w brud, i wszystko mają po prostu w dupie. Wiesz co? Też tak kiedyś myślałam, ale teraz wiem, że się pomyliłam. Ci ludzie też mają kompleksy, problemy w szkole jak i w domu. Są mili, opiekuńczy i uroczy, a w szczególności on, Liam, Liam Payne.
Kiedyś należałam do szkolnej elity. Od samego przedszkola byłam uważana za fajną, zabawną i miłą dziewczynę. Nauczyciele mnie lubili, uczniowie także. Czego chciec więcej? Ja chciałam chłopaka i miłości. Zakochałam się w chłopaku nie z mojej ligi, a on to wykorzystał. Zaczął ze mną chodzic, byłam naprawdę szczęśliwa. To dzięki mnie Max doszedł do naszej grupy. Wszyscy go polubili było naprawdę super, do czasu, do czasu kiedy Max ze mną zerwał. Ja zaczęłam rozpaczac, zamknęłam się w sobie, przestałam utrzymywac kontakty z przyjaciółmi. I tak właśnie o to straciłam moje "5 minut" sławy.
Już za kilka dni idę na imprezę ze "starymi" znajomymi. Znaczy się to jest nasz bal z okazji ukończenia studiów. Tak się cieszę, a w dodatku zaprosił mnie mój ideał. Tak na bal idę z Liam'em. Bardzo się cieszę, już nie mogę się doczekac. Dziś idę z dziewczynami wybrac kreacje. Już dawno nie byłyśmy razem na zakupach.
A co z Max'em? Został wydalony ze szkoły za aroganckie zachowanie w stosunku do nauczycieli, dyrektora i pracowników szkoły. Szczerze? Cieczy mnie ten fakt. Teraz jestem pewna, że nie będę musiała widywac tego dupka na co dzień w szkole.
A co z Max'em? Został wydalony ze szkoły za aroganckie zachowanie w stosunku do nauczycieli, dyrektora i pracowników szkoły. Szczerze? Cieczy mnie ten fakt. Teraz jestem pewna, że nie będę musiała widywac tego dupka na co dzień w szkole.
~*~
To już dziś, za godzinę ma byc po mnie Liam. Nie potrafię opisac moich uczuc, które teraz muszę w sobie tłumic. To jest takie niezwykłe uczucie. Cała się trzęsę a moje oczy się szklą. Dla uspokojenia włączyłam sobie piosenki Linkin Park. Kocham je, bardzo mnie uspokajają.
Słuchałam muzyki gdy nagle po moim ogromnym domu rozległ się głośny dźwięk. To Liam - pomyślałam i szybko lecz ostrożnie żeby się nie potknąc zbiegłam po schodach. Otworzyłam drzwi, a tam, a tam stał Liam, ale w dresach, a po jego policzkach spływały łzy.
-Liam, co się stało?- coś musiało byc nie tak. Przecież nie płakał by z byle powodu.
-Pamiętasz moją małą siostrzyczkę Kaje? - zapytał, a ja zmieszana pokiwałam twierdząco głową -Przed chwilą zabrała ją karetka, ponieważ zaczęła się dusic, a ja nie mogłem sobie z tym poradzic.
-Rozumiem, jedziesz teraz do niej?
-Tak, dlatego nie mogę iśc z tobą na imprezę.- powiedział- Ale ty idź sama. Na pewno będzie mnóstwo fajnych chłopaków.
-Nie ma mowy- zaprzeczyłam- Jadę z tobą. Nie zostawię cię tak.
Bez żadnego dłuższego zastanowienia cofnęłam się do domu, założyłam jakieś szare rurki, luźną długą bluzę i zbiegłam na dół. Liam stał oparty o framugę wyglądał tak seksownie. Teraz wiedziałam dlaczego każda z dziewczyn zazdrościła mi tego, że to właśnie on mnie zaprosił.
Wzięłam kluczyki od auta i wyszłam z domu po drodze zgarniając Liam'a. Przez cały czas pocieszałam mojego towarzysza. Wiedziałam, że wszystko się ułoży. Przecież musiało. Wiem jak mu było ciężko, jego rodzice zginęli kilka lat temu w wypadku samochodowym, a jemu na głowę spadła młodsza siostrzyczka. Był dla niej jak tatuś.
Kiedy dojechaliśmy do szpitala Liam wystrzelił z mojego samochodu jak torpeda. Biegł tak szybko, że ledwo go dogoniłam. Gdy dowiedzieliśmy się gdzie leży Kaja ruszyliśmy w kierunku wskazanym przez miłą panią w białym fartuchu do kolan. Przez ten cały czas mój przyjaciel przepraszał mnie za to, że spędzam ten dzień w szpitalu, a nie na zabawie, jednak jego gadanie skończyło się kiedy z sali dziewczynki wyszedł lekarz.
-I co z nią?- zapytał Liam, a ja stanęłam za nim.
-Wyjdzie z tego. To był po prostu bardzo silny kaszel. Dobrze pan zrobił dzwoniąc po pomoc- powiedział lekarz i odszedł.
-Widzisz, mówiłam, że wszystko się ułoży- powiedziałam do Liam'a kiedy oboje siadaliśmy na krzesłach.
-Dziękuje- powiedział.
-Nie masz za co. Postąpiłam tak jak chciałam i jestem zadowolona z takiej decyzji.
-Zadowolona? Siedzisz teraz w szpitalu z takim dupkiem jak ja zamiast bawic się w najlepsze. - zaskoczyła mnie jego wypowiedź, nie ukrywam, że fajnie byłoby bawic się z przyjaciółmi, ale zależało mi na jego obecności. To dla niego chciałam tam iśc.
-Nie jesteś dupkiem- powiedziałam oburzona- jesteś wspaniały. Liam teraz wiem, że Cię kocham. Kocham Cię, ale nie tak jak przyjaciela tylko tak jak kogoś kogo uważam za człowieka z którym chcę spędzic resztę moich dni. Pamiętam każdy dzień kiedy siedziałam w oknie mojego pokoju i czekałam aż Ty wyjdziesz na podwórko i wskoczysz w samych kąpielówkach do basenu, popływasz, wyjdziesz i położysz się na żółtym leżaku. Pamiętam każdy zawód kiedy się tam nie pojawiałeś, każdy raz kiedy dowiadywałam się, że masz nowe dziewczyny. To bolało, ale wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cię kocham. - Powiedziałam to patrząc się prosto w oczy mojego wybranka, a on z taką czułością mnie pochłaniał. Nie mogłam uwieżyc, że powiedziałam mu to z taką łatwością. To była cudowna chwila której na pewno nie zapomnę do końca życia.
-[T.I] ja, ja nie spodziewałem się tego, ale czuję to samo. Ostatnio nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktu i to był błąd. Niby uważałem cię za przyjaciółkę, ale to było coś więcej. Dopiero teraz, po twojej wypowiedzi zrozumiałem co tak naprawdę czuję. [t.i] kocham cię i nie pozwolę ci więcej odejśc. Dziękuje ci za wsparcie w tak ciężkiej dla mnie chwili, tylko ty byłaś przy mnie. Kocham cię- Liam nie odrywał ode mnie wzroku, a ja w końcu poczułam, że coś dla kogoś znaczę. Po prostu czułam się przy nim bezpiecznie jak przy nikim innym. To było wspaniałe uczucie...
Nagle Liam wstał wyciągnął telefon i słuchawki z kieszeni, włączył muzykę.
-Mogę panią prosic? - zapytał wystawiając w moim kierunku dłoń, którą po chwili chwyciłam, aby pomógł mi wstac. Włożył mi jedną słuchawkę do ucha, a drugą sobie. Objął mnie w tali i przyciągnął do siebie zaczęliśmy się kołysac z boku na bok.
Ta chwila mogła by trwac wiecznie, nasze ciała były do siebie idealnie dopasowane. Czułam się znakomicie, nie idzie tego opisac słowami....
~Mrs.Styles
-Nie jesteś dupkiem- powiedziałam oburzona- jesteś wspaniały. Liam teraz wiem, że Cię kocham. Kocham Cię, ale nie tak jak przyjaciela tylko tak jak kogoś kogo uważam za człowieka z którym chcę spędzic resztę moich dni. Pamiętam każdy dzień kiedy siedziałam w oknie mojego pokoju i czekałam aż Ty wyjdziesz na podwórko i wskoczysz w samych kąpielówkach do basenu, popływasz, wyjdziesz i położysz się na żółtym leżaku. Pamiętam każdy zawód kiedy się tam nie pojawiałeś, każdy raz kiedy dowiadywałam się, że masz nowe dziewczyny. To bolało, ale wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cię kocham. - Powiedziałam to patrząc się prosto w oczy mojego wybranka, a on z taką czułością mnie pochłaniał. Nie mogłam uwieżyc, że powiedziałam mu to z taką łatwością. To była cudowna chwila której na pewno nie zapomnę do końca życia.
-[T.I] ja, ja nie spodziewałem się tego, ale czuję to samo. Ostatnio nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktu i to był błąd. Niby uważałem cię za przyjaciółkę, ale to było coś więcej. Dopiero teraz, po twojej wypowiedzi zrozumiałem co tak naprawdę czuję. [t.i] kocham cię i nie pozwolę ci więcej odejśc. Dziękuje ci za wsparcie w tak ciężkiej dla mnie chwili, tylko ty byłaś przy mnie. Kocham cię- Liam nie odrywał ode mnie wzroku, a ja w końcu poczułam, że coś dla kogoś znaczę. Po prostu czułam się przy nim bezpiecznie jak przy nikim innym. To było wspaniałe uczucie...
Nagle Liam wstał wyciągnął telefon i słuchawki z kieszeni, włączył muzykę.
-Mogę panią prosic? - zapytał wystawiając w moim kierunku dłoń, którą po chwili chwyciłam, aby pomógł mi wstac. Włożył mi jedną słuchawkę do ucha, a drugą sobie. Objął mnie w tali i przyciągnął do siebie zaczęliśmy się kołysac z boku na bok.
Ta chwila mogła by trwac wiecznie, nasze ciała były do siebie idealnie dopasowane. Czułam się znakomicie, nie idzie tego opisac słowami....
~Mrs.Styles

Awwww *-* Kochanie,to było boskie ! W momencie gdy Liam powiedział,że jego siostra jest w szpitalu , ręka w ktorej trzymałam telefon zaczęła mi sie trzasc. Ledwo dalam rade przeczytac,tak trzęslam ekranem!! Przestalam jak byłam w połowie "mojego" wyznania do Liam'a <3 Cudno!! Nie moge sie doczekac nastepnego imagina *-*
OdpowiedzUsuń